Z instytucją, która dziś nazywa się Dolnośląskie Centrum Filmowe współpracuję od 35 lat. W przeszłości przybierała ona inne nazwy, lecz zmiany następowały tak szybko i tak licznie, że dziś już nie wszystkie pamiętam. Pamiętam natomiast kina, w których prowadziłem Dyskusyjne Kluby Filmowe, pierwsze we Wrocławiu systemy edukacji filmowej, współtworzyłem i organizowałem imprezy i przeglądy filmowe, bywałem festiwalowym jurorem, a od 8 lat prowadzę Filmowy Klub Seniorów.

Wszystko to działo się w wielu kinach, tak, że mógłbym dziś stworzyć mapę  moich wrocławskich szlaków filmowych. Zaczęło się w PIONIERZE (ul. Jedności Narodowej), w którym spotkania rozpoczęły się od razu na trzech poziomach: maluchy obejrzały „Bajki Bolka i Lolka”, młodzież licealna „Hair” Milosa Formana, a studenci i starsi widzowie „Fedorę” Billy Wildera. To okazało się dobrym początkiem, sala od pierwszych pokazów była pełna, później nawet brakowało miejsc. Ale szybko zaczęły pojawiać się różne okoliczności powodujące moje kinowe wędrówki.

W środku mroźnej zimy PIONIER  zamarzł na długie miesiące  (totalna awaria ogrzewania). Ruszamy więc do sąsiedniej  LALKI (ul. Prusa). Po trzech latach sala na 250 miejsc okazuje się dla nas za mała i przenosimy się do PRZODOWNIKA (ul. Przodowników Pracy – dziś Hallera).  Z czasem i tam brakuje miejsc (choć jest ich ponad 600!). Szybki rozwój zajęć z edukacji filmowej każe nam posiłkować się pobliskim kinem OKO (ul. Pretficza).
W trakcie pięcioletniego pobytu w PRZODOWNIKU jesteśmy świadkiem zmiany nazwy kina –  jesteśmy odtąd w kinie  LWÓW. Mój szlak filmowy jednak się tu nie kończy – w kinie rozpoczyna się długi remont, a ja korzystam z faktu reaktywacji sieci kin studyjnych i kolejne moje seanse przenoszę do kina POLONIA  (ul. Żeromskiego). Tam uczestniczę w powstawaniu studyjno-klubowego programu. W międzyczasie kino STUDIO
(ul. Popowicka) obejmuje swą nową filię – kino ATOM (ul. Piłsudskiego).

Jest rok 1993, zbliża się wielka rocznica 100-lecia kina – trzeba to koniecznie uczcić. Wraz z szefem  STUDIA – Ryszardem Mergiesem organizujemy we współpracy z Filmoteką Narodową dwuletni cykl „100 lat kina” – przegląd 100 filmów od Braci Lumiere do lat 80-tych, aby zakończyć go  28 grudnia 1895 roku w pamiętny dzień pierwszego na świecie seansu filmowego. Filmem, który w całym cyklu miała najliczniejszą widownię była „Casablanca”. W trakcie finałowej uroczystości wyświetliliśmy ponownie ten film, a istniejąca wówczas restauracja Casablanca (ul. Włodkowica) zafundowała nam skrzynkę wina na toast stulecia. Cykle starych filmów kontynuowałem jeszcze w ATOMIE i w STUDIO, lecz niestety po jakimś czasie kina te zostały zamknięte. Wróciłem ponownie do  LALKI.  Chcąc kontynuować cykle klasyki filmowej nazwałem nowy DKF : „Kino Minionej Epoki”. Przetrwał on okres przejściowy w kinie  ATOM  w czasie remontu kina WARSZAWA i wkroczyłem z nim do otwartego w 2011 roku DOLNOŚLĄSKIEGO  CENTRUM FILMOWEGO.

Po kilku latach przekazałem prowadzenie DKF-u moim młodszym następcom – najpierw objęła go Pani Klaudia Mołota, a dziś prowadzi go filmoznawca i krytyk filmowy Adam Kruk. A ja prowadząc tu FILMOWY KLUB SENIORÓW cieszę się, że jestem w miejscu, w którym cztery sale mają nazwy kin, które zadomowiły się w pamięci wrocławskich widzów, a mi przypominają moje filmowe wędrówki.

Zostaw po sobie ślad

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *