Kino na Żernikach otwarto w sierpniu 1958 roku, pierwszym wyświetlanym filmem była „Czarna teczka”, dramat francusko-włoski z 1955 roku. Siedzibą kina została poniemiecka gospoda „Pod niemieckim kajzerem”. Model otwierania kin w dawnych budynkach restauracji/gospód był często spotykany na terenach poniemieckich – były to zwykle duże sale, które mogły pomieścić kilkaset osób, wystarczyło urządzić poczekalnię i wybudować kabinę kinooperatora. Żernickie kino początkowo miało 252 miejsca i było kinem III kategorii, po remoncie w latach 60. stało się kinem II kategorii, a widownię powiększono do 288 miejsc.

Zastanawiałem się długo, skąd ta egzotyczna nazwa „Paloma” – nie było (chyba) drugiego kina w kraju o takiej nazwie. Chociaż kiedy mówisz: „Paloma”, skojarzenie nasuwa się samo. Kilka lat temu przeczytałem artykuł o Tercecie Egzotycznym, w którym Izabela Skrybant-Dziewiątkowska wspomina, jak Zbigniew Dziewiątkowski w latach 50. zachwycił się w kinie „Śląsk” meksykańskim filmem „Paloma” i stąd wzięła się jego miłość do latynoskich rytmów.
– Melodramat muzyczny – wspominał Dziewiątkowski. – Fabuła taka sobie, ale zachwyciły mnie piosenki, cudowne, tkliwe i z takim rytmem, w jakim nikt w Polsce nie śpiewał. Chodziłem na ten film wiele razy. Za którymś razem wziąłem ze sobą magnetofon. Cały film nagrałem na taśmę, żeby w domu z gitarą w ręku nauczyć się piosenek.
W roku 1960 zespół Duet Egzotyczny z Dziewiątkowskim nagrał nawet longplaya z melodią „Tú, sólo tú” z filmu „Paloma”.
Cóż, była to dla mnie mała eureka. Najpewniej film zachwycił także pomysłodawcę nadania nazwy żernickiemu kinu. Film „Pueblerina” (1948) w reżyserii Emilio Fernándeza, bo o niego chodzi, wszedł do polskiej dystrybucji w 1954 roku właśnie pod nazwą „Paloma” i pojawiał się na ekranach kin w Polsce do końca lat pięćdziesiątych.
 
Wracając do kina. W 1965 roku prasa donosiła: „Kino po remoncie zostało wyposażone w ekran i aparaturę do wyświetlania filmów panoramicznych. Widownia, poczekalnia i hall otrzymały ładną oprawę plastyczną. W poczekalni umieszczono estetyczne stoliki i miękkie fotele. Całość sprawia bardzo przyjemne i estetyczne wrażenie”. Wyświetlano wówczas polską komedię „Klub kawalerów” (1962). Ostatni seans w kinie „Paloma” odbył się 28 marca 1976 roku, o godzinie 17.00 wyświetlono niemiecko-rumuński barwny film przygodowy „Zemsta wilka morskiego” (1973) na podstawie powieści Jacka Londona, a o godzinie 19.00 francusko-włoski dramat „Wybawieniem będzie śmierć” (1971). Budynek kina przetrwał do dzisiaj, obecnie mieszczą się w nim magazyny cukierni. 
 
 
Piotr Lis
 
fot. polska-org.pl
 
 

Zostaw po sobie ślad

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *