W marcu 1957 roku Stanisława Ziętarowa, przebywająca służbowo we Wrocławiu, chcąc skrócić czas oczekiwania na pociąg, udała się do kina „Śląsk”. W trakcie seansu usłyszała podejrzane piski i szamotaninę obok swej teczki, którą postawiła na podłodze przy fotelu. Z przerażeniem stwierdziła, że piski wydają szczury. Zabrała teczkę na kolana i wskoczyła na fotel, jednak gryzonie dalej krążyły wokół jej fotela. Kiedy zapaliło się światło, pani Ziętarowa stwierdziła, że szczury przegryzły teczkę i wywlekły skórzaną rękawiczkę, posmakowała im też znajdująca się w teczce wędlina.

Miesiąc później w tym samym kinie podczas wyświetlania filmu „Lady Hamilton” (1941), w najbardziej dramatycznym momencie, kiedy umiera admirał Nelson, rozległ się przeraźliwy krzyk: „Szczury!”. Wybuchła panika, a kobiety zaczęły wskakiwać na krzesła.

 

Wspomnienia Piotra Lisa

 

Zostaw po sobie ślad

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *