Jak przez mgłę pamiętam seans w kinie Pokój. Byłem z przedszkolem na „Wodnych dzieciach”. Więcej pamiętam natomiast z wyprawy na „Komandosów z Navarony” (albo Działa) w kinie Oko. Miałem 10 lat, film był od 15 więc nie sprzedali mi biletu. Jeden uczynny chłopak kupił jednak dla mnie i paru innych przypadkowych małolatów.

– Ile masz lat? – pyta facet, który wpuszczał ludzi.
– 15! – odpowiadam pewnym głosem, który pod wpływem jego wzroku błyskawicznie zmiękł…
– 13…12… 10 – i się rozbeczałem.

Nie wpuścił ani mnie, ani innych z „lewymi” biletami, a co gorsza w kasie nie chcieli oddać pieniędzy, bo „nie sprzedaliśmy Ci tego biletu przecież”.

Podarłem go na ich oczach. Kolega, który miał 13 lat kupił i wszedł bez problemu. Przez wiele lat ten film był dla mnie potem magiczny, ale gdy go wreszcie obejrzałem, już w telewizji – no dobry, ale nie wart całej tej hecy.

 

Wspomnienia Marka Zoellnera

fot. polska-org.pl

Zostaw po sobie ślad

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *