Kino Warszawa/DCF, to jak sięgnę pamięcią…
– „Park Jurajski” (dojazd tramwajem  ’93 ze Stabłowic, prosto po szkole),
– „Batman Forever” (całą klasą),
– „Park Jurajski II” (to już początki liceum, plan dojazdu do kina z okolic Wejherowskiej planowanym autobusem legł w gruzach z powodu awarii, więc żeby zdążyć na seans z kumplem wzięliśmy taksówkę,
– „Szakal” z Willisem i Gerem (na seans dotarliśmy już z klasą, starą beemką „rekinem”,
– jako dojrzały widz to byłoby co wymieniać, ale najbardziej zapamiętałem hipontyzująco-wzruszający dokument „Więcej niż miód” w sali Polonia.

Dzięki Warszawo, dzięki DCFie, kolejnych co najmniej 110 lat!

Zostaw po sobie ślad

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *